Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja »
  • Co nowego?

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

[Uznany] [BLOCK] Terry McRcon


  • Please log in to reply
10 odpowiedzi w tym temacie

#1 Arcon2526 08/03/2010 - 08:30

Arcon
  • Gracz
Imię i nazwisko ukaranej postaci: Terry McRcon
Administrator/moduł nadający karę: System
Powód kary: Moja postać z rakiem serca wyjechała na leczenie poza stan San Andreas.Pojechaliśmy na lotnisko, wszystkich pożegnałem i akceptujsmierć. Chciałbym wrócić na tą postać.
Wyjaśnienie wraz z dowodami:
Dołączona grafika
(Na screenshot'cie widać, że jestem na lotnisku i Nighmare mówi "miłego wypoczynku".
Świadkowie:
- Gapis,
- Nightmare,
- Bobicz.
  • Do góry
    • 0

#2 Gugel1 08/03/2010 - 10:28

Gugel
  • Świeżak
Ale po co wtedy robiłeś ck? Nie lepiej było po prostu nie grać na tej postaci?
  • Do góry
    • 0

#3 Arcon2526 08/03/2010 - 10:39

Arcon
  • Gracz
By "unieaktywnić" postać? Generalnie nie wiedziałem czy wrócę do gry na tej postaci.
  • Do góry
    • 0

#4 Vęns767 08/03/2010 - 11:42

Vęns
  • Gracz
Cóż, o poziomie medyków nie ma co mówić. Sam na jednej postaci jestem po chemioterapii raka prostaty która wyglądała. /do pielęgniarki zajmują się Clarence'm i po udarze na Jacobie na którym od tygodnia leżę w szpitalu gdzie leczenie wyglądało /do choroba powinna ustąpić. Przecież granie doktora czy ratownika może być fajne! Tymczasem widzę że głównym celem każdego medyka jest "byle być w jakiejś frakcji". Piszę też to dlatego że Arcon wcześniej podejmował leczenie w LSRC gdzie chyba dali mu jakiś lek i wstawili zastawki (oO) tak więc grając IC Arcon z myślą uśmiercenia postaci wysłał ją poza SA gdzie widocznie przeżyła.

Za unblockiem.
  • Do góry
    • 0

#5 Gugel1 08/03/2010 - 11:51

Gugel
  • Świeżak
Vęns, ja jestem na Annie medykiem i chociaż mogłabym iść do rządu to nie chce robić postaci nijakiej i tułam się z RC ...
  • Do góry
    • 0

#6 Arcon2526 08/03/2010 - 11:54

Arcon
  • Gracz
Nie wiem kto sie zajmuje LSRC, ale osobiście wyrzuciłbym lidera i zrobić totalną reorganizacje...
  • Do góry
    • 0

#7 Vęns767 08/03/2010 - 12:04

Vęns
  • Gracz
Ja rozumiem Cię Gugel, nie oczekuję przecież ażeby gracze z LSMC i LSRC byli profesorami medycyny z 30 letnim stażem. Ale jeśli raz na jakiś czas przychodzi do szpitala gracz z ambitniejszym problemem niż "dajcie mi morfine" można by na chwilę zminimalizować grę ażeby 5 minut przeczytać o danej chorobie, objawach i rokowaniach.

Przepraszam za zboczenie z tematu unblocka.
  • Do góry
    • 0

#8 ComiC0 08/03/2010 - 15:33

ComiC
  • Gracz
Administracja nie zdejmuje blocków nadanych przez /akceptujsmierc.
  • Do góry
    • 0

#9 Arcon2526 08/03/2010 - 15:42

Arcon
  • Gracz

Administracja nie zdejmuje blocków nadanych przez /akceptujsmierc.

A podać Ci liste nick'ów, którym blocki zostały zdjęte? Chociaż nie chce się kłócić.
  • Do góry
    • 0

#10 skb5247 09/03/2010 - 14:46

skb
  • Gracz
Napisz charakterystykę i biografię postaci.
  • Do góry
    • 0

#11 Arcon2526 10/03/2010 - 14:50

Arcon
  • Gracz

Terry McRcon, 27 lat - zamieszkały w Los Santos. Z zawodu medyk, pracował również jako dowódca oddziału pościgowego Main Force Patrol w miejskiej policji. Jego rodzice (Vanessa, Frank) obecnie odpoczywają w domu starców.

Terry jest średniego wzrostu, nie jest przesadnie muskularny, ma błękitne oczy i liczne blizny po-operacyjne. na klatce piersiowej - jednak nigdy kobiety się nie uganiały za jego osobistością. W młodości uprawiał Jogging i jego nogi wyglądają na wyrzeźbione. Jest i wygląda na sympatycznego i uprzejmego mężczyzne, któremu nie jest obcy świat.

McRcon od małego był burzliwy. Zawsze miał własne zdanie i nie zawsze wykonywał polecenia innych z uśmiechem na twarzy. Dąży do swoich celów zawzięcie z lekkim powiewem egoizmu. Sprytny, spostrzegawczy, ma podzielność uwagi - cechy dzięki którym bardzo dobrze prowadzi samochód. Jest opiekuńczy i naiwny - od momentu wykrycia choroby zmienił się. Zdekoncentrowany, non stop się śmieję, imprezuje - nie bierze życia i problemów na poważnie jak przedtem. Nie narzeka na niedosyt, jest skromny, czarny, biedny i szczęśliwy. Nie bał się okazywania uczuć, był bardzo szczery.

Moja postać nie jest odpowiednim wzorcem. Wycierpiał swoje, nie poddaje się, żyje dalej. Chce wrócić do starych zajęć, nie wiedząc jakie niespodzianki go czekają powracając do Los Santos.


Terry Frank McRcon - urodzony 14 lipca 1985 roku w Los Santos. Jego narodziny nie różniły się od innych - nie było problemów, odbyły się w szpitalu, powiodło się bez żadnych problemów. W okresie przybycia na świat, rodzice Terry'ego nie byli małżeństwem. Kochali się, byli pewni, że spędzą razem do końca życia - pomimo zgrzytów i sprzeciwów rodziców pobrali się osiem miesięcy od przybycia nowego członka rodziny - małego Terry'ego.
W wieku 7 lat, gdy rozpoczynał naukę w szkole był pozytywnie nastawiony. Pierwsze kilka lat nauki przeszły bezproblemowo - gdy postawiono poprzeczkę wyżej Terry przestawał sobie radzić. Szukał pomocy u kolegów, nauczycieli - nie chciał się skompromitować przed rodzicami, którzy mieli wystarczająco problemów - głównie z pieniędzmi. Pewnego dnia jego wychowawczyni poprosiła by został chwile na przerwie u niej w sali, po czym po przejrzeniu dzienniku próbowała się dowiedzieć co się dzieje u Terry'ego - nie śmiale powiedział o co chodzi, a nauczycielka się lekko uśmiechnęła twierdząc, że każdy ma złe dni i porażki. Odparła, że to minie, a jeśli nie to ma się obowiązkowo do niej zwrócić o pomoc. Tydzień, dwa po rozmowie Terry zdał sobie sprawę, że miała rację. Jego rodzice mają więcej wolnego czasu, więcej zarabiają i mogą sobie pozwolić na przyjemności.
9 lat później Terry miał za zadanie wybrać swój przyszły kierunek, oraz zdać egzamin na prawo jazdy. Ze szkołą były problemy, od zawsze chciał być lekarzem i policjantem jednak życie nie pozwala mu na to i na to. Wolał pomagać światu lecząc ludzi. Po długim czasie zrozumiał, że jest bardzo dużo nauki, jeżeli chodzi o medycynę - jednak zawsze dodawała mu otuchy jego matka, która od zawsze popierała ten zawód.
Przy końcu roku Terry został nie miło zaskoczony - nie zdał testu i jego los był postawiony na włosku. Zamiast zdawać kolejny rok postanowił znaleźć prace w tutejszym szpitalu - ordynatorem był jego przyjaciel ze studiów, który przyjął go bez wahania jako kierowce. Przeszedł akademie, zebrał doświadczenie i nikogo nie obchodziło to, że nie ma matury. Terry kilka razy awansował, na pełnoprawnego lekarza. Na swoim koncie ma wiele uratowanych istnień - w tym szeryfa Chester'a Charles'a i wielu innych oficerów policji, gdzie miał ogromny dług wdzięczności. Jego przyjaciel odszedł i na jego miejsce wstawiono nowego ordynatora i zastępce - zajęli się papierami innych pracowników, więc Terry nie musiał się zastanawiać czy go wyrzucą, czy nie.
Pewnego dnia wpadł na pomysł, by porozmawiać z szeryfem o wolnych stanowiskach w LSPD - to co mógł zaoferować LSPD to tylko świetne prowadzenie pojazdu. Szeryf pozwolił mu na przejście dwuletniej akademii. Terry nie miał wyboru, zgodził się spełniają drugie marzenie. Akademii nie mógł nie zdać, jednak by być ostrożnym szeryf nadał Terry'emu "osobistego" przełożonego, który miał za jego czyny odpowiadać i ewentualnie nauczać - był nim Cpt. Nicholas Roswell, który był znajomym Rcon'a (tak na niego mówili). Po wieloletniej pracy Terry dostał swój oddział - jednostkę pościgową Main Force Patrol, w której było trzech członków: Clarence Martin, Malcolm Phillips i on sam. Obraził na służbie Sierżanta, oraz kapitana policji w DIllimore i został zdegradowany dwa pagony niżej, a kilka dni później doszło do fuzji policji Los Santos z policją Dillimore, gdzie oddział MFP został usunięty, a ich członkowie odeszli z LSPD. Terry wrócił do pracy w szpitalu po namowach nowego ordynatora, któremu pomógł jak pracował w policji. Terry oczywiście zgodził się.
Pół roku później u Terry'ego wykryto raka serca. Wiele razy zasłabł na służbie, po czym wyleciał z Los Santos do specjalnej kliniki lecząc się - góra dwie osoby wiedziały o jego wyjeździe, gdyż wysłał im list pożegnalny. Po półtora rocznym leczeniu wraca do rodzinnego miasta.


  • Do góry
    • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych