Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja »
  • Co nowego?

net4game

Największy polski serwer RolePlay w GTA: San Andreas Multiplayer

Zdjęcie

[Uznany] [Unblock postaci] Antonio Carlo


  • Please log in to reply
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 Carlo335 20/02/2010 - 22:34

Carlo
  • Gracz
Imię i nazwisko ukaranej postaci:
Antonio Carlo
Administrator/moduł nadający karę:
Ja - CK
Powód kary:
CK
Wyjaśnienie wraz z dowodami:
No, co tu dużo wyjaśniać. Wszedłem na serwer i wjechałem na dzielnice - reafuges. Przejechałem koło placu gdzie wszyscy stali i jadąc poprawiałem nogę i postawiłem ją koło jednostki centralnej. Akurat traf chciał że odłączyłem kabel od klawiatury więc szybko się schyliłem i podłączyłem go lecz było za późno, wjechałem w murek i zrobiłem sobie BW. No nic, koledzy z org podbiegli do mnie IC i OOC im napisałem jak wyglądała sytuacja. Po BW auto spadło a mi jakoś wbiło kolejne BW. Tak się zdenerwowałem że po prostu nie myśląc wpisałem /akceptujsmierc. Tak wiem, nie powinienem tego robić, ale jednak zrobiłem to, pod wpływem emocji. Przepraszam za mój czyn i proszę o nadanie mi unblocka ponieważ sporo osiągnąłem na tej postaci i nie chciał bym w taki sposób tego stracić, gram na tej postaci jeszcze od fort carson(pierwszy dzień serwera), nie miałem jeszcze żadnej skargi. Jeszcze raz przepraszam i proszę administracje o unblocka. Pozdrawiam Carlo.
SS:
Raczej nie będą potrzebne.
  • Do góry
    • 0

#2 Pixel23 3 20/02/2010 - 22:38

Pixel23
  • Gracz
Antosko czego ty nie zrobisz ;) padłem jak to przeczytałem... Dajcie mu UNCK bo to fajny kolo :P fajne się z nim gra :)

//Makaveli: Nic nie wnosisz do tematu. Blokada pisania na 5 dni.
  • Do góry
    • 0

#3 dogulaz 246 20/02/2010 - 22:44

dogulaz
  • Świeżak
Ta, jakoś nagle wleciał w murek, poźniej nagle drugie BW. Patrzymy, a on CK ;o
  • Do góry
    • 0

#4 TuQi16 20/02/2010 - 22:54

TuQi
  • Gracz
Tak, raczej sam by nie zrobił sobie tego, istnie to wyglądało jak już jechał że coś nie tak, pierwsza lampa druga, nagle mur. Jestem za Un Blockiem. Jest to dobry gracz
  • Do góry
    • 0

#5 Kuras26 20/02/2010 - 23:33

Kuras
  • Gracz

Ta, jakoś nagle wleciał w murek, poźniej nagle drugie BW. Patrzymy, a on CK ;o

Skrócona historia wydarzeń.
Początkowo myśleliśmy że dostał krasza, po dłuższej akcji Antek tracił siły i wpisał /akceptujsmierc. Jestem za unblockiem.
  • Do góry
    • 0

#6 Kvason0 21/02/2010 - 03:18

Kvason
  • Świeżak
Unblock się należy, sam sobie od tak by tego raczej nie zrobił.
Jestem za odblokowaniem postaci!
  • Do góry
    • 0

#7 ksiomal 0 21/02/2010 - 03:23

ksiomal
  • Zbanowani
Zamiast /akceptujsmierc, mogłeś wpisać /q, jeśli tak Cie to zdenerwowało. A wpisanie tej komendy, oznacza tylko że miałeś dosyć gry na tej postaci.
  • Do góry
    • 0

#8 Bartłomiej Sadowski 367 21/02/2010 - 09:07

Bartłomiej Sadowski
  • Gracz

Zamiast /akceptujsmierc, mogłeś wpisać /q, jeśli tak Cie to zdenerwowało. A wpisanie tej komendy, oznacza tylko że miałeś dosyć gry na tej postaci.


Nie, nie, nie. To by trwało wieczność, dopóki administrator by nie zareagował... /q by nie pomogło, byłby w Tym samym miejscu po BW - czyli znów BW. Dał /akceptujsmierc, myślę, że dobrze zrobił, aby to ominął... Ile osób dawało CK, a nie dostawało UnBlocka [ czyt. Voltage, podczas ustawki, jak dostał BW. :) ]. Jestem za UnBlockiem ! ;)
  • Do góry
    • 0

#9 Bauau0 21/02/2010 - 09:20

Bauau
  • Świeżak

Unblock się należy, sam sobie od tak by tego raczej nie zrobił.
Jestem za odblokowaniem postaci!


Też tak myśle
  • Do góry
    • 0

#10 albi14475 21/02/2010 - 09:38

albi144
  • Świeżak
Z tego co mi wiadomo, jak się wpiszę /akceptujsmierc samowolnie, to unblock nie jest możliwy w takiej sytuacji.
  • Do góry
    • 0

#11 Kawus64 21/02/2010 - 09:40

Kawus
  • Gracz
Powinien dostać unblocka, każdy może się zdenerwować gdy 2 razy pod rząd ma bw, też tak miałem.
  • Do góry
    • 0

#12 Carlo335 21/02/2010 - 09:43

Carlo
  • Gracz
Bardzo mi zależy na tym unblocku. Mogę nawet odsiedzieć swoje w aj za to co zrobiłem. Ile bym siedział - nie ważne, oby tylko Antonio został odblokowany.
  • Do góry
    • 0

#13 dogulaz 246 21/02/2010 - 09:47

dogulaz
  • Świeżak
Jak to nie ma? A Volt? Zrobił CK, patrze na drugi dzień rano - unblock.
  • Do góry
    • 0

#14 KamyczeQ131 21/02/2010 - 10:09

KamyczeQ
  • Gracz
Po prostu był to przypadek.Dajcie mu UNCK.
  • Do góry
    • 0

#15 Carlo335 21/02/2010 - 21:37

Carlo
  • Gracz
Odświeżam bo spadło na drugą stronę. Czekam na wypowiedz administratora/osoby sprawdzającej apelacje. Pozdrawiam Carlo.
  • Do góry
    • 0

#16 Konrad1589 22/02/2010 - 01:05

Konrad
  • Gracz
Biografia, charakterystyka.
  • Do góry
    • 0

#17 Carlo335 22/02/2010 - 18:11

Carlo
  • Gracz
Antonio Carlo
Dołączona grafika

Biografia Antonia Carlo
Jestem synem Vita i Mari Carlo mam 24 lata, siedzę teraz w swoim domu pisząc tą biografie by móc podzielić się nią z innymi.


Narodziny
Szpital w Alicante, oddział położniczy. Godzina 3:03AM na jednej z sal rodzę się ja mały Antoś, mój ojciec nie mógł uwierzyć, że właśnie urodził mu się syn, zaczął płakać łzami szczęścia patrząc na mnie. Po kilku dniach obserwacji w szpitalu moi szczęśliwi rodzice zabrali mnie w pełni zdrowego do domu.


Dzieciństwo
W wieku 5 lat poszedłem do przedszkola jak każde dziecko. Gdy znaleźliśmy się w środku wszystko było dobrze rozglądałem się zapoznając się z terenem jednak gdy zauważyłem ze mama znikła zacząłem płakać płakałem prawie przez cały czas pobytu w przedszkolu, gdy zjawiła się po mnie Maria z radością pobiegłem w jej kierunku. Wymieniła jeszcze kilka zdań z przedszkolanka po czym zmierzyliśmy w stronę domu. Z każdym dniem coraz mniej płakałem, aż przyzwyczaiłem się do środowiska które mnie tam otaczało. Lata leciały a ja coraz większy przechodziłem z klasy do klasy.


Dorastanie
Szkołę podstawowa skończyłem nawet z zadowalającymi wynikami. W gimnazjum zaczęło się złe towarzystwo, zacząłem palić papierosy, opuszczać się w nauce, po wywiadówkach rodzice zawsze prawili mi kazanie jak to ja się źle uczę, ja i tak ich olewałem. Po pewnym czasie odbiło się to na mnie zostałem w 2 klasie gimnazjum. Wtedy uświadomiłem sobie ze robiąc tak dalej skończę jako żuł pod sklepem albo bezdomny. Teraz nawet na kanalarza potrzeba wykształcenia. po przemyśleniu wszystkiego zacząłem się uczyć dostawałem coraz to lepsze oceny przestałem palić i zadawać się z nieodpowiednimi osobami. Po skończeniu gimnazjum poszedłem do college'u.


Pierwsze kroki ku dorosłości
Po skończeniu college'u znalazłem sobie prace. pewnego dnia w pracy pomyślałem o wyjeździe z miasta znalezieniu tam pracy,jako że najbardziej interesowałem się autami to postanowiłem związać moją przyszłą pracę właśnie z tym zawodem, aby nie mieszkać cały czas z rodzicami. Gdy wrodziłem do domu podzieliłem się ta myślą z rodzicami, nie chcieli abym wyjeżdżał, ale tez nie mieli nic przeciwko. Długo się zastanawiałem gdzie pojadę, ale rzuciła mi się w oczy spokojna wieś - Fort Carson. Jak pomyślałem tak zrobiłem.


Fort Carson
Gdy samolot wylądował, a ja znalazłem się na lotnisku w Las Venturas postanowiłem wezwać taxi i jechać do Fort Carson. Jednak życie nie może być proste, żadnej taksówki nie zastałem. Był tam jednak jakiś dziwny zerdzewiały bus do którego wsiadłem nie mając żadnego innego wyboru. Po dość długiej drodze i awariach busa wysiadłem w końcu tam gdzie chciałem dotrzeć - Fort Carson. Była to dość spokojna wieś nie mająca zbyt wielu mieszkańców. Każdy tu każdego znał i mieli do siebie zaufanie. Postanowiłem znaleźć tę wymarzoną pracę. Znalazłem ją w szkole nauki jazdy u Simona Beneta. Jednak to nie było to...Postanowiłem się zwolnić i zacząć prace w warsztacie samochodowym Alve WorkShop u Carlosa Alvareza. Atmosfera w pracy była świetna, dobrze się pracowało. Zarobki też były dobre. Po kilku miesiącach pracy kupiłem swoje pierwsze, własne auto - waltona. Nie był jakiś tam idealny, ale cieszyło to że się jakieś tam auto ma.


Nagły wypadek i przeprowadzka.
Pewnego wieczoru cała wieś była postawiona do góry nogami. Pękła tama i F.Carson miał ulec zatopieniu. Wszyscy zostaliśmy ewakuowani do San Fierro.


Nowy rozdział z mojego życia - wielkie miasto, wiele możliwości.
Po przeprowadzce do San Fierro razem z przyjacielem- Marcem postanowiliśmy szukać kolejnej pracy. Poszukiwania nie były łatwe, było brak jakich kolwiek ofert dla młodego mechanika. Jednego z wieczorów siedzą razem z Marcem w pokoju, w motelu dostaliśmy informacje do Carlosa że tu, w San Fierro reaktywuje swój warsztat - Alve WorkShop. Postanowiliśmy dalej u niego pracować. W między czasie znaleźliśmy zajęcie na wieczory - praca w lokalnym radiu. W dnie pracowaliśmy w warsztacie, wieczorami prowadziliśmy humorystyczne audycje w radiu. Pewnego dnia Carlos powiedział nam że jest zmuszony wyjechać z miasta i oddał w nasze ręce warsztat. Jako nowi właściciele jakoś dawaliśmy radę aż do pewnego feralnego dnia, gdy sanepid oznajmił nam iż warsztat zostanie zamknięty. Warsztat zamkneli a my zostaliśmy tylko z pracą w radiu. Wiadomo, z samych audycji fortuny nie zbijemy. Postanowiłem szukać pracy jako funkcjonariusz tutejszej policji.


SFPD. Nowa praca, nowi znajomi.
Skończyłem dość krótką szkołę policyjną po czym zaczęła się moja służba. Jako funkcjonariusz nie miałem czasu dla znajomych, liczyła się tylko praca. Marco rozpoczął jakieś nielegalne zabawy uliczne, wyścigi, pokazy. Jako że byliśmy przyjaciółmi to dzieliła nas pewna bariera. Dwa światy, policjant osoba która starała się żyć zgodnie z prawem i ścigant - ten co je nagminnie łamał. Gdy po pracy wracałem do domu który wspólnie kupiliśmy widać było po nim tą niepewność, czy aby przypadkiem za chwile nie wyjmę broni i nie wsadzę go do paki. Stwierdziłem że trzeba to jakoś zakończyć. Jako że w policji pracowałem dość krótko postanowiłem olać tę pracę i nie przychodzić do niej. Z początku miałem telefony z pracy, listy. Oczywiście na żadną z tych prób skontaktowania się ze mną nie odpowiedziałem. Po jakimś czasie jednak postanowiłem pojawić się w pracy. Przyszedłem i spostrzegłem że już nie ma mojej szafki, biurka. Ujrzałem nowe twarze jak i te które znałem już jakiś czas. Swoją nieobecność tłumaczyłem pilnym wyjazdem do chorej matki. Moja tłumaczenia tak jak planowałem nie przyniosły rezultatu, zostałem oficjalnie zwolniony.


Koniec pracy, wyjazd do nowego, lepszego świata.
Po tym,jak byłem już bezrobotnym postanowiłem wyjechać do Los Santos ponieważ Marco i jego koledzy też chcieli wydostać się z tego miasta. Do tego szukałem pracy więc miałem kolejny pretekst by wyjechać.


Los Santos
Po przyjechaniu do Los Santos wraz z Marcem kupiliśmy kolejny domek i zamieszkaliśmy tam. Bardzo chciałem wkręcić się do Marca i tej jego ekipy ponieważ muszę przyznać miałem kilka dobrych aut. Pracowałem jakiś czas jako ochrona stadionu ligowego u Iana Subaru. Po jakimś czasie udało mi się wkręcić do ekipy Marca. Nazywają się oni Turbo Angels.Traktujemy się jak rodzina, jeden potrzebuje pomocy to wszyscy idą mu z pomocą. Do tego pracuję teraz w sklepie sprzedającym rowery oraz jak wcześniej, w radiu. Na tym kończę moją opowieść z tych kilkunastu lat mojego życia. Mam na dzieję że kolejne będą równie udane jak te co były.


Charakterystyka
Antonio Carlo. Jest synem Marii(Hiszpanka) oraz Vita(Włoch). Jest on spokojny i opanowany, jednak ma słabe nerwy. Ubiera się elegancko.Nie zważa na zdanie innych, jest jaki jest i tego się trzyma. Lubi dobrą rozrywkę a jego pasją i życiem są pojazdy czterokołowe. Ponad wszystko ceni sobie przyjaźń, potrafi nagle rzucić wszystko czym się zajmuje po to by pomoc przyjacielowi w potrzebie. Potrafi postawić na swoim. Często działa zbyt gwałtownie nie myśląc nad tym jakie będą tego konsekwencje.

Oto biografia oraz charakterystyka mojej postaci. Myślę że się wam spodoba. Liczę na odblokowanie mojej postaci. Miłej lektury.:)
  • Do góry
    • 0

#18 Konrad1589 23/02/2010 - 13:42

Konrad
  • Gracz
Miłej gry.
  • Do góry
    • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych