Jump to content

net4game

The most innovative GTA: San Andreas Multiplayer Role Play server

Photo
* * * * * 4 votes

Nadia Harper


  • Please log in to reply
36 replies to this topic

Złośnica182 19/05/2018 - 11:59

Złośnica
  • Gracz

*
POPULAR

FGSvdCh.jpg

Imię i Nazwisko: Nadia Harper

Miejsce zamieszkania: Los Santon, Marina.

Miejsce urodzenia i Data: Canada 18.06.1993r.

Stan cywilny: Mężatka





23.06.2016:

Zwyczajna dziewczyna po kilku trudnych zawodach życiowych, po przeżyciu trudnych chwil rodzinnych, śmierć ojca, stoczenie się matki na dno po jego śmierci i sytuacje jakie przeszłam w swoim życiu, postanowiłam się spakować i wylecieć w nieznane mi miejsce. Gdzie wszystko zacznę od początku, starając się nie popełnić błędów jakie popełniała moja rodzina. Przyszykowałam kilka niezbędnych mi rzeczy do życia, które spakowałam ze sobą.

Godziny wieczorne:

Późnym wieczorem po kąpieli położyłam się do łóżka cały czas myśląc o wyjeździe. Szepcząc pod nosem - modliłam się żeby udało mi się ułożyć wszystko, żeby tylko mi się tylko nie powinęła noga i łatwo poszło. Zasypiając z głową w chmurach nawet nie wiem w którym momencie odpłynęłam.


24.06.2016:

Poranna pobudka, zadzwonił budzik ustawiony na telefonie. Godzina 6:50, zwlekłam się z łózka, zarzuciłam na plecy szlafrok i udałam się do kuchni. Czekając na wodę aby sobie zalać kawę, rozejrzałam się po domu starając zapamiętać wszystkie szczegóły z dzieciństwa. Przed oczyma przeleciało mi kilka zabawnych sytuacji jak i tych mniej ciekawych. Zalewając sobie kawę, chwilę później już siedziałam przy stoliku cały czas zastanawiając się co mnie gdzieś spotka w świecie. Po wypiciu kawy, kilka telefonów do znajomych przepraszając że nagle znikam. Zbędne wyjaśnienia dlaczego - po co i kiedy. Udałam się do łazienki przebierając się w swoje łaszki, spojrzałam do lusterka chwilę stojąc bezruchu. Poprawiając swoje włosy po chwili poszłam do pokoju skąd zgarnęłam spakowaną walizkę stawiając ja na przedpokoju. Szybki telefon i w ciągu dziesięciu minut zjawiła się pod domem taksówka. Jadąc na lotnisko, spoglądałam w boczną szybę starając wychwycić miejsca, które mijaliśmy a były dla mnie cenne, te które mi zapadły w główce do końca swojego życia. Oczka mi się zaszkliły. Dojeżdżając na lotnisko zapłaciłam taksówkarzowi należna sumę, zgarnęłam swój bagaż udając się do kas. Rzucając wzrokiem na tablicę odlotów wybrałam pierwszy lepszy lot: Los Santos - Odlot 10:24. Udałam się do kasy zakupując bilet tylko w jedną stronę, objaśnienia co i jak które mówiła mi kasjerka zbytnio nie dochodziły do mnie. Zgarnęłam bilet udając się pod dane wejście na samolot.

Kilka chwil później:

Siedząc w lecącym samolocie wlepiałam swój wzrok w okienko, przez które widziałam tylko chmury. Wpadając myślami znowu do chwil które przeżyłam w swoim mieście tak naprawdę minęło troszkę czasu a ja już tęskniłam za domem. Starając się zamknąć oczka po prostu starałam się nie myśleć co będzie dalej. Lądowanie! Słysząc stewardessę na pokładzie wyjrzałam za okno, widząc widoki jakie dostrzegałam byłam przerażona.

Wieczorową porą:

Po wylądowaniu zgarnęłam swój bagaż udając się do wyjścia. Zauważyłam postój taksówek, kawałek dalej okoliczne hotele - moteliki, udając się do jednego z nich zameldowałam się. W swoim pokoiku do którego dostałam kluczyki miałam jedynie okno, łózko jakiś stoliczek wraz z szafą, Nie za bardzo chciało mi się po tym locie wyłaniać wieczorem na miasto aby zacząć zwiedzać okoliczne zakątki. Wzięłam szybki prysznic i zmęczona padłam na łóżko, bardzo szybko zasypiając.


25.06.2016:

Wstając rano rozejrzałam się po pokoju i wtedy tak naprawdę do mnie dotarło że zaczynam wszystko od zera. Szybki prysznic, śniadanie w hotelowej jadalni i wyjście. Wychodząc z hotelu szepnęłam sama do siebie pod nosem: "I oto jestem", robiąc głęboki wdech - ruszyłam! Z plecakiem na plecach udałam się najpierw do najbliższego sklepu, dowiadując się tam kilku istotnych dla mnie wskazówek od jednego ze sprzedawców okazało się ze mój operator niestety nie działa w tym mieście. Mając kilka swoich dolców zakupiłam zwykły telefonik aby móc w jakikolwiek sposób kontaktować się z rodziną, znajomymi. Po wskazówkach jakie mi dał sprzedawca ruszyłam do centrum miasta. Tam rozejrzałam się po okolicznych sklepach za pracą tak aby móc stanąć na własne nogi. Chodząc po mieście zaglądałam od barów po sklepy wszędzie tam gdzie zauważyłam "przyjmę do pracy". I udało się! Dopadłam kilka firemek gdzie po rozmowie wstępnej przyjęli mnie! Szczęśliwa natychmiast wzięłam się za prace. Według wytycznych pracodawców robiłam i starałam się robić jak najwięcej aby pokazać się z jak najlepszej strony. Zakańczając dzień pełen wyzwań i wrażeń udałam się do hotelu żeby odpocząć.



Kilka dni póżniej:

Starają się wrzucić w wir pracy zarobiłam kilka dolarów. Udając się do jednego z okolicznych salonów z pojazdami Pago Rental, zakupiłam sobie rowerek. Szczęśliwa mając go zaczęłam przygodę zwiedzając kilka miejsc gdzie tak naprawdę się pogubiłam. Wrażenia z wycieczek rowerowych nie do opisania, piękne miejsce na molo... Piękna latarnia morska, plaża. Starając się zbytnio nie oddalać od centrum poznawałam okolice. I tak w kółko kręciło się moje życie. Praca - hotel - zwiedzanie, starając się za klimatyzować w nowym otoczeniu. Pewnego dnia usłyszałam w jednym z barów gdzie szefował Donald Bosco ze stacji Aronzo FM która nadawała ogłoszenia iż ktoś sprzedaje motorek PCJ. Zadzwoniłam, zapytałam udając się na miejsce i kilka chwil później mam! Mój pierwszy motorek. Ciesząc się udanym zakupem miałam swoje pierwsze cacko o którym cieszyłam się jak małe dziecko. W jednym z okolicznych barów, zauważając ogłoszenie na tablicy informacyjnej o wynajęciu mieszkań, złapałam za telefon umawiając się z najemcą w danym miejscu. Pojechałam zobaczyć i zakochałam się. Od ręki podpisałam umowę, blisko centrum, blisko do pracy. Szczęśliwa zakończyłam kolejny dzień pełen wrażeń.

Kilka miesiecy później:

Postanowiłam zmienić miejsca pracy. Szukając ciągle nowych wyzwań zgłosiłam się na kilka stanowisk kierowniczych. Po wstępnych rozmowach, udało się zakwalifikować na te posady. Po rozmowie udało mi się dostać pracę krupiera. Starannie wykonując ją szybko dostawałam premię i pochwały.Poznałam nowych ludzi z którymi się po części zaprzyjaźniłam.


Rok 2017:

Poznając moją pierwszą miłość w okolicznym barze. Która gdzieś już wcześniej widziałam przelotem w innych knajpkach na ochronie.. Był nią Lucas DeRenzo. Od niego się wszystko zaczęło, zapoznawał mnie ze swoimi znajomymi z nowym otoczeniem.. Wszystko na początku układało się pięknie, wielkie plany marzenia i nadszedł moment ślubu który razem zaplanowaliśmy. Przez długi czas było dobrze, nasz wspólny przyjaciel stał mi się bratnia duszą. Zwierzałam mu się z każdego problemu gdy Lucas nie miał na to czasu. Niestety po jakimś czasie Lucas stał się chorobliwie zazdrosny o kontakt i zaczęły się kłótnie. Nim się obejrzałam własny mąż zaczął na mnie nasyłać dziwnych typów. Jednym z nich był Kevin Whiteford, któregoś wieczoru na zlecenie mojego męża miał mnie skrzywdzić. Siedzący w masce dość napakowany chłopak z kijem w ręku, miał mi zrobić krzywdę. Przerażona nie wiedziałam co robić, siedząc na ziemi starałam się rozmawiać z nim. Pytałam dlaczego, opowiedziałam jak było co się działo. Po wszystkim co mu powiedziałam Kevin się ugiął, powiedział mi że po rozmowie z nim nie wie dlaczego tak się zachował Lucas mówiąc mi że nie jest w stanie mnie skrzywdzić. I wtedy poznałam jego imię, po tym co przeszłam z mężem rozwiodłam się nie mając innego wyjścia po tym co zrobił. Lecz jego znajomi dalej mnie prześladowali.

Pierwszy trymestr roku 2017:

W dalszym ciągu utrzymywałam kontakty z Kevinem czasami spotykaliśmy się porozmawiac, pośmiać się, powygłupiać. W międzyczasie poznałam w pewnej siłowni PRG GYM Olivera Barone. Po kilku spotkaniach codziennych w pracy temat nawiną się na uszy. Pytał skąd jestem, jak tu się znalazłam, co robiłam i jak żyłam do tej pory. Opowiedziałam mu.. Od tych najlepszych moich momentów aż do czasu tych złych. Oli zaproponował mi pomoc, chciał mnie chronić i odciągnąć od problemów jakie mój były mąż mi sprawiał. Zgodziłam się na pewien układ który mieliśmy między sobą. Pozwalniałam się z kilku firm w centrum i zaczęłam prace w Firmach Olivera. Prowadząc jego Firmy po jakimś czasie znajomości zbliżyliśmy się do siebie. Czułam się przy nim bezpiecznie a zarazem jak królewna..

Kwiecień 2017:

Po długim czasie bycia z Olkiem, któregoś pięknego dnia wstaliśmy rano, Oliver postawił mnie przed faktem dokonanym chciał przeżyć wspólny wieczór na który nie byłam zupełnie gotowa i nawaliłam, zezłościł się i poszedł pić. Na następny dzień dostałam informację że się wypalił i że wyjeżdża na bardzo długo.. Załamałam się i wtedy Kevin pomógł mi się pozbierać. Zaczęliśmy wspólnie spędzać czas, wspólne wieczory i dowiedziałam się że ma dziewczynę Nathalie Alonsso. Po jakimś czasie niestety ich związek zaczął się sypać a ja z Kevinem znacznie zbliżać do siebie. Po dwóch miesiącach znajomości zaczęliśmy być ze sobą, niestety jego była dziewczyna nie odpuszczała. Kevin wprowadził mnie w grupkę ścigantów S.R.S.

Wrześień 2017:

Będąc szczęśliwie zakochaną, dni mijały bardzo szybko.. Do pewnego czasu.. Będąc po ślubie z Kevinem jego była dziewczyna tak mu namieszała w głowie, że wszystkie wspólne plany poszły z dymem. Któregoś wieczoru dostałam telefon: "halo Vanessa tu John Kayle mam dla Ciebie pewne interesujące nagranie. Spotkajmy się za apteka Fat Pharmacy która należała do Lindsey Hudson "pokażę Ci cos". Zamurowało mnie.. Udałam się pośpiesznie w wyznaczone miejsce, był tam Johny na swojej Pcj, nie wiedział jak mi to powiedzieć więc kazałam mu być bezpośrednim i szczerym. Więc wyjął swój telefon i włączył nagranie.. Załamałam się, płacząc wsłuchiwałam się w nie. Na nagraniu były dwa głosy przeze mnie dobrze znane, Kevina i Nathalie... Na nagraniu było wyznawanie miłości przez nich oraz odgłosy, rozmowa o zdradzie.. Johny namierzył ich przypadkowo gdy ścigał się z kolegami w Las Venturas. Myślał że to ja jestem z Kevinem tam lecz po głosie poznał prawdę która postanowił mi wyjawić. Załamana zadzwoniłam do Kevina z prośbą o spotkanie.. Pojawił się moim autem z nią.. Po chwili kiedy mu powiedziałam zaprzeczał i wtedy puściłam nagranie które przesłał mi Johny. Zaczęła się kłótnia, wypominanie wypłakiwanie żali. I każdy się rozjechał w swoim kierunku.

Październik 2017:

Po przeżytych sytuacjach szef ścigantów Biggie Hudson, zauważył że coś się ze mną złego dzieje. Zaprosił mnie na rozmowę, tam wypłakałam mu się mówiąc co mnie boli i co się dzieje. Po rozmowie z nim troszkę mi ulżyło.. Jednak On nie pozostawiając sprawy obojętnie wezwał ich. I zaczęło się, krzyk, awantura, płacz, wyzwiska i wszystko co najgorsze. Kilka dni później zniknęła Ona został On. Odsuwając się znacznie od całej grupy zaczęłam żyć swoim życiem. Wzięłam się w garść, rozwód, wyprowadzka... Po jakimś czasie wstając rano do pracy dostałam telefon.. Kevin: "hej możemy się spotkac?" Zgodziłam się tylko dlatego że bardzo dużo dla mnie znaczył. Godzina 06:50 w trakcie spotkania nie umiał z siebie wydusić słowa, chciał mi wręczyć kluczyki do pojazdu których nie odebrałam, nadeszła najgorsza chwila w moim życiu. Wdrapał się na dach Hell's Baru i usłyszałam głośny dźwięk, przerażona obróciłam się zobaczyłam ciało Kevina który już nie żył. Zapłakana pobiegłam do baru szukać ratunku lecz go nie znalazłam. Zadzwoniłam po FBI Labolatory które przyjechało zabrać ciało...


Listopad 2017:

Grupka S.R.S niestety się rozpadła, każdy poszedł w swoją stronę a ja wróciłam na stare śmieci do centrum... Powróciłam do pracy do normalnego życia nadal ubolewając nad tym co straciłam.. Wtedy znany mi już Anthony Black były mąż Nathalie z która zdradził mnie Kevin, pomógł mi.. Jedna rozmowa i udało mi się dostać pracę w Los Santos Medical Center.... Zaczęłam życie na nowo zmieniając tożsamość starałam się zatrzeć ślady przeszłości..



CDN...

AKTUALIZACJA:


Listopad 2017:

Z chwilą dostania pracy w LSMC musiałam przejść wszystkie egzaminy z tym związane. Dzielnie starając się powiązać prace za dnia a uczą się nocą, po kilku dniach starannej nauki stanęłam w budynku Akademii przed Klimentem Venturą. Wtedy tak naprawdę poczułam co to jest stres, kilka pytań zadanych przez niego plus pokazanie kilku rzeczy na manekinie.. Ręce drżały mi okropnie, po mimo stresu udało się! Zostałam młodym ratownikiem gotowym na wszelką pomoc innym. Z czasem zmiany tożsamości Anthony Black również ją zmienił, od tego czasu Nathan Parker i Nadia Parker. Wspólne wypady na patrole, dużo spędzonego czasu w swoim towarzystwie i znowu zaczęło mi zależeć. Stało się tak a nie inaczej że zbliżyliśmy się do siebie.
Po pewnym czasie jednak zaczęło się coś sypać.. Niestety za Nathanem zaczęło się wiele kobiet uganiać, jak nie koleżanka z pracy Nicolle Roxwell to znowu Seiko Shinshako i jeszcze jakieś dwie mi nieznane. Któregoś wieczoru nadeszła rozmowa między nami i wydało się że nie potrafił oprzeć się na zaloty innych. Całowanie z jeszcze wtedy Paulina czyli obecną Nicolle, Seiko która wyznawała mu miłość wręczając mu swoje tablice rejestracyjne z ich inicjałami. Gdy je zobaczyłam to podczas rozmowy wylądowały gdzieś pod Chilliad. Nie zawachałam się ich wyrzucić, potem ludzie mi powiedzieli ze widzieli go z innymi.. Nie wytrzymując presji zakończyłam związek, mój brat Bryan Arthi widząc jak cierpię postanowił wtedy sam wymierzyć sprawiedliwość i dopadając Nathana w jednym z barów rozbił mu głowę butelką a następnie podtrzymywanie mnie i wspieranie za co mu bardzo dziękuje bo w każdej chwili o każdej porze dnia i nocy zawsze mogę na niego liczyć...

Grudzień 2017:

Kolejne poznanie kolegi z pracy... Jeffa Campi, fajny bardzo uczuciowy chłopak nie mogłam złego słowa na niego powiedzieć, we wszystkim mi pomagał. Między nami zaistniała chemia, kolejne piękne chwile wypady ze znajomymi czy nawet sam wypad za granice na jakąś wyspę. Po jakimś czasie niestety nagle wyjechał.. Nie było go miesiąc a ja straciłam oparcie, moje uczucia się wygasiły. Będąc sama dla siebie patrzyłam tylko aby odbić swoją prace i wracałam do domu tylko po to aby coś zjeść, kłaść się spać. I tak czas leciał powoli poznając wciąż nowych ludzi poznałam i Richarda Steinera, no cóż tego tematu nawet nie będę poruszać. Poprostu chciałam szybko zapomnieć i zapomniałam po mimo tego, że nie życzę nikomu tego co tak naprawdę przeszłam. Dni mijały bardzo szybko, będąc zdana sama na siebie po prostu dalej robiłam to co lubiłam. Nagle coś pękło, straciłam pracę w LSMC po mimo wysokiego stopnia po prostu coś nie wyszło... Straciłam coś co kochałam robić, coś na czym strasznie mi zależało i coś dzięki czemu mogłam pokazywać się że jestem dobra. Po tej stracie nie umiałam się jakoś odnaleźć, lecz musiałam się wziąć w garść i powróciłam do okolicznych biznesów w centrum. Tam ponownie wpadłam w wir pracy starając się już nie patrzeć na nic.

Styczeń 2018:

Któregoś dnia pracując w jednej z siłowni Spartan Gym na chwilę mi się przysnęło, po przebudzeniu się stanęłam jak wryta. Grupa zamaskowanych ludzi wraz z bronią i odznakami wpadła do siłowni otoczyli jednego z szefów Jimmiego Ruisa, tak naprawdę nie wiedziałam co się dzieje więc stanęłam z boku przyglądając się całej akcji. Wtedy jeden z zamaskowanych ludzi z bronią podszedł do mnie i zaczął zagadywać, próbując się dowiedzieć co tak naprawdę się stało niestety nie udzielił mi informacji. Po chwilce rozmowy z nieznajomym na sam koniec usłyszałam że się jeszcze zobaczymy, no i wyszli ja zaś powracając do pracy cały czas błądziłam myślami za głosem słów obcego mi mężczyzny. Późnym wieczorem dalej będąc w siłowni nagle usłyszałam "Cześć" i nagle mnie zatkało, to ten sam głos który zagadał do mnie w trakcie akcji z Jimmikiem. Spoglądając na niego zobaczyłam jego buźkę dość przystojny chłopak w kapeluszu z okularkami na nosie. Przedstawił mi się "Thomas" po chwili rozmowy umówiliśmy się na wspólny spacer i tak się też stało, pojechaliśmy na Biały Dom gdzie wokół niego był zrobiony piękny park, rozsiadając się na ławeczkach zaczęła się rozmowa w trakcie rozmowy nagle zauważyłam że ktoś nas obserwuje. Udając się w kierunku niego przetrzepałam każdy zakątek lecz nic nie znalazłam. Po chwili powracając na miejsce kontynuowaliśmy rozmowę umawiając się na kolejne spotkanie.. Kolejny dzień zaczęłam pracą niecierpliwie czekając na chwile spotkania się z Thomasem, nim się obejrzałam nadszedł ten czas. Zajechaliśmy w pewne piękne miejsce południowe San Fierro.
De8PZuk.jpg

Luty 2018:

I tak z nowym miesiącem moje życie miłosne nabrało nowego znaczenia.. Osoba która całkiem przypadkiem poznałam stała się kimś dla mnie bardzo ważnym, zakochałam się po uszy nie wracając do przeszłości cieszyłam się każdą wspólną chwilą jakie razem spędzaliśmy. Tamtego popołudnia w San Fierro wyznałam Thomasowi całą prawdę od początku jak było w moim życiu. Po tym jak mu o wszystkim powiedziałam myślałam że się ode mnie odwróci jednak było inaczej, coś go do mnie pociągnęło - pierwszy pocałunek, przytulenie i słowa które do dnia dzisiejszego zostaną wraz z tą chwilą w mojej głowie "Nie pozwolę aby stała Ci się krzywda i już zawsze będę przy Tobie" i tak było.. Z każdym nowym dniem spędzaliśmy każdą chwilę ze sobą, wszędzie jeździliśmy razem, wszędzie pracowaliśmy ze sobą. Potem potem poznałam jego znajomych.. Layton Perez, Susan Perez, Mike Hoover osoby które do tej pory traktuje jak przyjaciół na których zawsze było i nadal można na nich liczyć. Kolejne dni i chwile zleciały bardzo szybko.

Marzec 2018:

Któregoś pięknego dnia dziwnie się czułam, zmienne humorki, lekko rozdrażniona wtedy zorientowałam się że nie mam okresu. Thomas udał się do apteki niedługo wracając przywiózł test ciążowy. Chwilę przed jego wykonaniem ponownie czułam stres i straszne napięcie, udając się do łazienki wykonałam go. Wyszłam z łazienki, wręczyłam mu go i sprawdził. Przez chwilę zapadła cisza.. po chwili wtulił się we mnie pokazując mi go... Dwie kreski, przez moment nie wiedziałam czy mam płakać czy się śmiać, gdy zeszły ze mnie emocje poczułam się najszczęśliwszą osobą na ziemi... Thomas dalej mnie przytulał nie wypuszczał mnie z rąk, po jego zachowaniu widziałam że naprawdę jest szczęśliwy i cieszy się z tej wiadomości. Zaczęliśmy rozmawiać o ślubie, razem ustaliliśmy termin ślubu na 09.03.2018r. Jednogłośnie podejmując decyzje że to ma być jeden z najwspanialszych dni w naszym życiu więc ma być on w pięknym miejscu.. Kilka dni pod rząd zjeżdżaliśmy różne zakątki w celu wybrania miejsca ślubu. Dotarliśmy do Las Venturas gdzie zobaczyłam piękny zameczek, po dokładnym obejrzeniu tego miejsca jednogłośnie zadecydowaliśmy że to jest to...Zajęliśmy się przygotowaniami miejsca Mike Hoover nam w tym oczywiście bardzo pomógł, Susan przygotowała nam piękne zaproszenia które rozesłaliśmy po moich znajomych i znajomych Thomasa.


CDN....

Ciąg dalszy Marca (AKTUALIZACJA):

No i nastał oczekiwany dzień.. Przygotowania pełną parą wyszły super. Wszystko poszło zgodnie z planem i ślub jak i goście byli mega zadowoleni. Po ślubie była zapowiedziana impreza w Havanie jednak szybko z Thomasem uciekliśmy do jednego z naszych ślicznych zakątków. Cały marzec szybko zleciał brzuszek rósł, my szczęśliwi nie przejmowaliśmy się niczym. Przeminął Marzec, Kwiecień, Maj i nagle zmiany. Thomas postanowił dojść do SASP, nieco zmartwiła mnie ta cała informacja wiedząc iż pracuje tam jego była do której po jego opowiadaniach jak go zostawiła miałam wiele złych myśli. Wiedziałam że nie będzie to dobrym pomysłem i miałam rację. Przez moje obawy zaczęły się kłótnie, Thomas przestał się mną interesować, przestał zwracać na mnie uwagę. Swój czas poświęcał będąc ciągle w SASPie. w momencie kiedy mnie zaczął zlewać nagle zainteresował się mną Grant. Spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, wspólna praca, wypady i tak się zaczęło. Zbliżyliśmy się do siebie, zwierzaliśmy sobie o wszystkich i nadszedł moment kiedy tak naprawdę stał się dość ważną osobą w moim życiu. Był kimś kto zwracał na mnie uwagę dawał mi to ciepło którego brakowało mi w Thomasie.

Miesiąc później:

Wciąż cierpiałam z powodu tego iż mój własny mąż miał mnie gdzieś, wolał czas poświęcać byłej niż własnej żonie w ciąży.. Grant przez pewien okres stawał mi się dość bliską osobą, na której mi zaczęło zależeć. Z Thomasem wpadliśmy w separacje, spotykaliśmy się i odzywaliśmy tylko służbowo i wtedy stało się dowiedziałam się że Thomas kogoś ma na boku i pomimo iż powiedział że nigdy mnie nie skrzywdzi jednak nas przekreślił. Zebrałam tyłek i prześledziłam go, okazało się że plotki które do mnie doszły były prawdziwe. Coś mnie wtedy tknęło, odsunęłam się od Granta ponieważ stał się cholernie zazdrosny.. Jego zazdrość przerosła moje oczekiwania. Thomas stał się dla mnie opryskliwy pomimo iż chciałam wszystko naprawić tak naprawdę była tragedia. Z każdym dniem walczyłam o wszystko a On coraz to bardziej się odsuwał. Kilka dni później powiedział mi że idzie na ślub kolegi ponieważ mają mobilizacje, w tym czasie zajęłam się swoimi firmami. Gdy zakończyłam pracę napisałam do niego dowiadując się gdzie balują. Podjechałam z zaskoczenia i co mi się rzuciło na oczka. Thomas stał z jakąś laską. Podjechałam bliżej i się nieco spłoszyli, zapytałam go co robił z nią odwarknął że oddawała mu dług. I coś mnie wtedy zastanowiło, kilka dni wcześniej stojąc na służbie w Urzędzie pisał z kimś smsy. Zapytałam go z kim pisze odpowiedział twierdząco że z kolegą aż nagle wpadł mi pomyłkowy jego sms w którym ewidentnie zwracał się raczej do kobiety a nie do kolegi. Skojarzyłam szybko fakty i padło pytanie kto to. Nawet nie umiał mi się jasno określić co jak i z czym. Przydusiłam na nim powiedzenie kto to i po tym co usłyszałam po prostu wszystko mnie przerosło. Usłyszałam "pożyczyłem lasce dwa tysiące bo dobrze jej z oczu patrzyło". Znał dziewczynę kilka dni i nagle laska u mnie w firmach pracowała jak i w jego aptece, nagle od tak obcej osobie pożyczył kasę. Szybko ją pogoniłam pokazując gdzie jej miejsce. Znowu kolejne awantury i kolejne sprzeczki z powodu jakiejś laski.

Kolejny miesiąc później:

Coraz to bardziej przyzwyczajałam się do faktu iż moje małżeństwo to więcej fikcji i tak naprawdę było ono tylko na papierze. Po mimo wszystkiego dalej starałam się jakoś walczyć chociaż coraz bardziej czułam że tracę na wszystko siłę. No i stało się.. Zadzwoniła do mnie Nancy! Poprosiła o szybie spotkanie na którym dowiedziałam się że mój mąż od tak awansował sobie na Commandera. I tu zaczęła się jazda.. Czekałam na moment kiedy mi o tym powie.. I powiedział: "nasze małżeństwo nie ma sensu, jestem na zbyt poważnym stanowisku a Ty zagrażasz temu" Słysząc słowa które do mnie skierował po prostu mój świat nagle legł w gruzach.. Nie potrafiłam się pozbierać.. Najpierw sprawdzał mi sam kartotekę powiedział że nie przeszkadza mu to jakie kiedyś pomyłkowe wpisy mi dali a tu nagle tekst że jestem "kryminalistką" Jeździłam za granicę tam wylanych sporo łez. Co jakiś czas myślałam żeby zakończyć moje bycie na tym świecie bo to co kochałam straciłam na zawsze. Od kilku dni po każdej większej sprzeczce wyjazdy za granicę stawały się codziennością. Mój dobry kolega z SASPu Justyn co jakiś czas odzywał się do mnie ale był to sporadyczny kontakt i traktowałam go jak przyjaciela, potrzebowałam się komuś wypłakać to mnie dzielnie wysłuchiwał, nie raz twierdził że mam kopnąć Thomasa w tyłek bo nie jest złamanego grosza wart i miał rację. Za każdym razem miałam głupie myśli "po co jestem w tym mieście skoro ciągle coś złego mnie spotyka" i o dziwo zawsze odzywał się Justyn, przyjeżdżał i mnie wysłuchiwał. Wpadłam któregoś razu do Urzędu żeby opłacić biznesy i zobaczyłam tam na pięterku Nicholasa, kilka chwil wcześniej Carmelina wołała mnie na słuchawce Rządowej. Domyśliłam się co to oznacza usłyszałam tylko urywek rozmowy Thomasa z nią i uciekłam. Wiedziałam, Thomas wziął rozwód, podłamałam się zadzwoniłam do Justyna i już nic nie miało dla mnie znaczenia, nie potrafiłam opanować łez i tego co się naprawdę dzieje.


Minęły kolejne tygodnie:

Ciąża dobiegała końca, któregoś wieczoru siedząc w radiu był ze mną Justyn, był o dziwo inny niż zwykle. Już wcześniej dostrzegłam to że traktuje mnie jak "księżniczkę". Był odzwierciedleniem Thomasa i cały czas ze mną wspólny spędzał. Tamtego wieczoru widziałam że coś mi chce powiedzieć i czułam że coś jest na rzeczy. No i stało się tak jak przeczuwałam pociągnęłam za język Justyna i się wylał.. Powiedział mi że mu na mnie zależy i że jestem dla niego bardzo ważną osobą, na początku myślałam że sobie ze mnie żartuje i robi jaja lecz po czasie przełamałam się i doszło do pocałunku.. Po tym czasie staliśmy się parą, po kilkunastu dniach zaczęłam się coraz to gorzej czuć. Michel chciał już wydostawać się powolutku na świat.. Wspólnie z Justynem postanowiliśmy iż Michel przejmie jego nazwisko bo nie chciałam mieć nic wspólnego z Thomasem. Tak się też stało, nadszedł dzień porodu, urodził się Michel i przyjął nazwisko Petrov. Justyn był szczęśliwy i ja również wiedząc iż mam kochaną rodzinę w komplecie a mojemu dziecku nie zabraknie ojca..
xU8bbhQ.jpg


CDN.....


Edited by Złośnica, 27/02/2019 - 19:13.

  • Back to top
    • 10

Lother4 19/05/2018 - 13:52

Lother
  • Gracz

*
POPULAR

Super, oby tak dalej. :)


  • Back to top
    • 3

Kenny Brioli11 19/05/2018 - 14:32

Kenny Brioli
  • Gracz

Jest dobrze!  ^_^  :clap:


  • Back to top
    • 2

Whizz348 19/05/2018 - 15:03

Whizz
  • GameMaster SA-MP

Super biografia, bardzo przyjemnie się czyta, czekam na ciąg dalszy - pisz, bo Ci to świetnie wychodzi! <3


  • Back to top
    • 0

Koszmar 1 19/05/2018 - 16:35

Koszmar
  • Gracz

Ciekawa biografia


  • Back to top
    • 1

apelacyjniekivuli5 20/05/2018 - 08:13

apelacyjniekivuli
  • Gracz

Ciekawe, ciekawe.


  • Back to top
    • 1

Mawer 71 20/05/2018 - 09:52

Mawer
  • Gracz

*
POPULAR

Bardzo fajna, przyjemna.
  • Back to top
    • 3

pozdrowkiecola12 20/05/2018 - 09:54

pozdrowkiecola
  • Gracz
kurde wzruszyłem się
  • Back to top
    • 1

IDArczibald464 20/05/2018 - 10:25

IDArczibald
  • Gracz

*
POPULAR

Sztos
  • Back to top
    • 5

Kenny Brioli11 20/05/2018 - 13:17

Kenny Brioli
  • Gracz

Ładnie napisane , idzie się wciągnąć ^^ , leci ocenka w górę . Polecam :)


  • Back to top
    • 1

Dominiquee1 20/05/2018 - 19:24

Dominiquee
  • Świeżak

Fajniusia  ;)


  • Back to top
    • 1

Cobraa408 21/05/2018 - 01:05

Cobraa
  • GameMaster SA-MP

*
POPULAR

Ciekawa biografia, czekam na kontynuację  :evil:  :hug:


  • Back to top
    • 4

Mlody algida 24 21/05/2018 - 18:43

Mlody algida
  • Gracz

spoko, nie ma co narzekać, kontynuuj to


  • Back to top
    • 1

Złośnica182 22/05/2018 - 12:31

Złośnica
  • Gracz

*
POPULAR

Dzięki śliczne za ocenki  :wub: , dziś aktualizowałam trochę post na tyle na ile pozwolił mi czas. Więc miłego czytanka życzę i zaznaczam iż kolejny cdn będzie jeszcze bardziej ciekawy niż reszta  B)  ;)


  • Back to top
    • 7

Galamo61 22/05/2018 - 17:14

Galamo
  • Gracz
Gdzie jest Ace?!!!
  • Back to top
    • 1

Złośnica182 22/05/2018 - 21:46

Złośnica
  • Gracz

*
POPULAR

Gdzie jest Ace?!!!

gdzies tam sie zawieruszy pewno :)


  • Back to top
    • 8

IDArczibald464 22/05/2018 - 22:24

IDArczibald
  • Gracz

*
POPULAR

Biedna butelka :D

Edited by IDArczibald, 22/05/2018 - 22:25.

  • Back to top
    • 5

Fivee 17 23/05/2018 - 18:07

Fivee
  • Gracz

Narazie przeczytałem kilka zdań, ale zapowiada się niesamowicie. Może nie jest to aż taka duża lekturka, ale przyjemnie się czyta.


  • Back to top
    • 2

Fabi165 23/05/2018 - 19:38

Fabi
  • Gracz

*
POPULAR

O mnie jako przyjacielu nie wspomniała, ehh
  • Back to top
    • 3

Złośnica182 23/05/2018 - 19:45

Złośnica
  • Gracz

*
POPULAR

O mnie jako przyjacielu nie wspomniała, ehh

nie zapomne :) Poczekaj bo to jeszcze nie koniec.


Narazie przeczytałem kilka zdań, ale zapowiada się niesamowicie. Może nie jest to aż taka duża lekturka, ale przyjemnie się czyta.

dzieki mam nadzieje ze nie przynudzilam  :P


  • Back to top
    • 9

Fabi165 23/05/2018 - 19:51

Fabi
  • Gracz

*
POPULAR

nie zapomne :) Poczekaj bo to jeszcze nie koniec.

 

Teraz poczekaj, bo przypomniałem :D


  • Back to top
    • 3

Madness The Owner1034 23/05/2018 - 21:57

Madness The Owner
  • Gracz

*
POPULAR

Miałem okazje chwile pograć. Widać, że stawia na kreowanie postaci oraz wysoki poziom Rp. Oby tak dalej, powodzenia.  :P


  • Back to top
    • 10

Złośnica182 23/05/2018 - 23:11

Złośnica
  • Gracz

*
POPULAR


 

Miałem okazje chwile pograć. Widać, że stawia na kreowanie postaci oraz wysoki poziom Rp. Oby tak dalej, powodzenia.  :P

  Dzięki śliczne za ocenke  ;)  ^_^


  • Back to top
    • 6

pozdrowkiecola12 23/05/2018 - 23:50

pozdrowkiecola
  • Gracz
zaiste niesamowita biografia japierdole 10/10
  • Back to top
    • 1

Złośnica182 27/02/2019 - 19:01

Złośnica
  • Gracz

AKTUALIZACJA (do następnej weny twórczej)


  • Back to top
    • 0

Avrell 64 27/02/2019 - 19:52

Avrell
  • Gracz
Pięknie się czytało aż szkoda że takie krótkie :/
  • Back to top
    • 1

Szymon25 354 27/02/2019 - 20:21

Szymon25
  • Gracz

*
POPULAR

Czekam z niecierpliwością. :D
  • Back to top
    • 5

KondzioZiomal129 27/02/2019 - 21:10

KondzioZiomal
  • Gracz

*
POPULAR

Łał ale to było dobre :)
Oby tak dalej.
  • Back to top
    • 3

Barlyy16 27/02/2019 - 22:14

Barlyy
  • Gracz
Czekam na aktualizację
  • Back to top
    • 1

MasnyCiul42 27/05/2019 - 17:00

MasnyCiul
  • Gracz

Jejku kocham.


  • Back to top
    • 1

Świerku2216 27/05/2019 - 18:20

Świerku22
  • Gracz

Super!


  • Back to top
    • 0

DaltoneqApelacja19 05/06/2019 - 17:22

DaltoneqApelacja
  • Gracz

Fajna biografia Paulinko.


  • Back to top
    • 1

Poczuki0 08/06/2019 - 00:55

Poczuki
  • Gracz

fajna!


  • Back to top
    • 0

Astroo286 08/06/2019 - 08:00

Astroo
  • Gracz
Dobrze się czyta :)
  • Back to top
    • 0

TheSilny5-13 08/06/2019 - 12:56

TheSilny5
  • Gracz

Fajnie się czytało, oby tak dalej! :)


  • Back to top
    • 0

Sekta Świrów813 08/06/2019 - 16:52

Sekta Świrów
  • Gracz

*
POPULAR

Twoja postać przeszła więcej niż rodzina mostowiaków w m jak miłość

Edited by Sekta Świrów, 08/06/2019 - 16:53.

  • Back to top
    • 9

Buzian526 30/03/2020 - 14:06

Buzian
  • Gracz

Niedokończona historia, ale jakże intrygująca  ^_^


  • Back to top
    • 1




0 user(s) are reading this topic